Moderator: #Moderatorzy
Amused napisał(a):Przeczytałam już tu trochę wątków na temat Meksyku:)
- które ‘ruinas mayas’ najbardziej wam się podobały? Chichzen Itza? Palenque? Uxmal? Coba? ...? Pytam o subiektywną ocenę Widziałam już Tikal w Gwatemali I Copan w Hondurasie – ile ruin będzie mi się chciało oglądać w Meksyku nie wiem…. pewnie okaże się na miejscu:)
subiektywnie: Coba i Palenque
- kursy gotowania? – wiele osób poleca te w Oaxaca – czy ktoś może był na jakimś? Chętnie bym tak spędziła dzień, lub dwa, a jeśli będzie fajnie to nawet trzy:D
osobiście nie byłem, ale spotkałem w Oaxaca Holendrów, którzy od tygodnia chodzili na taki kurs połączony z nauka hiszpańskiego i byli zachwyceni
- Z opisów które czytam Meksyk wygląda na baaaardzo turystyczne państwo – chyba będzie to najbardziej turystyczne miejsce jakie odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku lat…. – gdzie jest więc tak spokojniej? Gdzie odpocząć – gdzie można się powłóczyć uliczkami bez celu… Wiem, że wszędzie można, ale pewne miejsca się bardziej do tego nadają niż inne – i tu znowu pytam o subiektywne odczucia forumowiczów:)
znajdziesz takie miejsce bez obaw, zgadzam się z poglądem, że większość turystów spotkasz na Jukatanie
- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?
zdecydowanie zrozumiały
- strój? Turystyczne topy i krótkie spodenki widoczne wszędzie czy są miejsca gdzie lepiej skromnie? Przyzwyczaiłam się, że poza plażami są lepsze t-shirty i coś poza kolana, ale w ubiegłym roku w Nikaragui zakoczyły mnie bardzo skąpe topy i duże dekolty miejscowych kobiet, mimo, że przewodnik książkowy twierdził coś innego więc wolę się spytać na wszelki wypadek:P
- napiwki? są w zwyczaju? i gdzie?
w restauracjach standardowo
- dostęp do internetu? Wi-fi w hostelach i kafejkach? – warto brać małego netbooka czy polegać całkowicie na kafejkach internetowych. Chciałabym, tak jak w ubiegłym roku mieć bloga dla znajomych i przyjaciół i zastanawiam się jak będzie wygodniej.
mnóstwo kafajek, z różnymi prędkościami netu
- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?
jestem zakochany w Mexico City - absolutnie nie można odpuszczać. łapać metro, jeździć i zwiedzać
- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?
Amused napisał(a):- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?
- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?
- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?
skoro jedziesz z df,
beatawwa napisał(a):a co z nurkowaniem? ktos ma jakies sugestie?
pojechać do Acapulco, a potem Ruta 200 do Guadalajary i na koniec CF. Acapulco i Tequilę to chętnie bym zobaczyła, ale wydaje mi się, że to trochę daleko... (tzn. wiem, że to kawał i nie wiem czy by mi się chciało). Nie wiem czy to ma duży sens, bo ja raczej myślałam o czymś w stylu - dodatkowy dzień czy dwa w Oaxaca czy okolicy, może Puebla, może coś jeszcze po drodze
Amused napisał(a):W Gwatemali była w ubiegłym roku:) więc chociaż pewnie chętnie bym wróciła to jednak mimo wszystko wolę oglądać nowe miejsca w Meksyku:)