Meksyk - kilka pytań ogólnych

Moderator: #Moderatorzy

Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Amused » Pn lut 08, 2010 9:07 pm

Przeczytałam już tu trochę wątków na temat Meksyku:)
Pytań co do trasy na razie nie ma - bo zamierzam być b. elastyczna co do moich planów w te wakacje - głównie dlatego, że jadę SAMA i mogę sobie tym razem na to pozwolić:)

Jedyne co muszę to w ciągu dokładnie miesiąca przebyć trasę Merida - Mexico City.
Podróż dopiero pod koniec czerwca, ale lubię spędzać czas czytając o miejscach które odwiedzę, więc....

Pytania są raczej ogólne:)
Zamieściłam je tez na forum Meksyk Gazety, ale nie wszyscy tam bywają, a wy już mi wiele razy pomogliście więc tradycyjnie pytam i tu:)

a więc:
TRASA: Merida - Mexico City

- które ‘ruinas mayas’ najbardziej wam się podobały? Chichzen Itza? Palenque? Uxmal? Coba? ...? Pytam o subiektywną ocenę Widziałam już Tikal w Gwatemali I Copan w Hondurasie – ile ruin będzie mi się chciało oglądać w Meksyku nie wiem…. pewnie okaże się na miejscu:)

- dobre miejsce na nurkowanie – takie dla backpacersów? Interesuje mnie wyłącznie nurkowanie, snurkować za bardzo nie lubię.

- kursy gotowania? – wiele osób poleca te w Oaxaca – czy ktoś może był na jakimś? Chętnie bym tak spędziła dzień, lub dwa, a jeśli będzie fajnie to nawet trzy:D

- Z opisów które czytam Meksyk wygląda na baaaardzo turystyczne państwo – chyba będzie to najbardziej turystyczne miejsce jakie odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku lat…. – gdzie jest więc tak spokojniej? Gdzie odpocząć – gdzie można się powłóczyć uliczkami bez celu… Wiem, że wszędzie można, ale pewne miejsca się bardziej do tego nadają niż inne – i tu znowu pytam o subiektywne odczucia forumowiczów:)

- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?

- strój? Turystyczne topy i krótkie spodenki widoczne wszędzie czy są miejsca gdzie lepiej skromnie? Przyzwyczaiłam się, że poza plażami są lepsze t-shirty i coś poza kolana, ale w ubiegłym roku w Nikaragui zakoczyły mnie bardzo skąpe topy i duże dekolty miejscowych kobiet, mimo, że przewodnik książkowy twierdził coś innego więc wolę się spytać na wszelki wypadek:P

- napiwki? są w zwyczaju? i gdzie?

- dostęp do internetu? Wi-fi w hostelach i kafejkach? – warto brać małego netbooka czy polegać całkowicie na kafejkach internetowych. Chciałabym, tak jak w ubiegłym roku mieć bloga dla znajomych i przyjaciół i zastanawiam się jak będzie wygodniej.

- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?

- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?
Amused
 
Posty: 179
Dołączył(a): N lut 04, 2007 9:27 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Anna Kocot » Wt lut 09, 2010 5:10 pm

Meksyk jest turystyczny, nawet bardzo, ale tak naprawdę można to poczuć w niektórych tylko miejscach - np. na Jukatanie. To ogromny kraj, w którym tłumy turystów są w stanie się roztopić, i ciągle można znaleźć miejsca pustawe lub puste.
Strój generalnie luźny, zwłaszcza w duzych miastach. Internet powszechny do bólu. Napiwki w knajpach - jak w Europie, z wyjątkiem oczywiście stoisk bazarowo - ulicznych. Mexico City warte zachodu. Hiszpański w wersji meksykańskiej jest b. zrozumiały, nie tak jak na Kubie czy w Wenezueli, więc problemów nie będzie. Jeśli podobał ci się Tikal, to trudno ci będzie znaleźć lepsze "ruinas Mayas" niż on. Ale Palenque jest naprawdę świetne. A Chichen Itza jest warte obejrzenia, mimo strasznych tłumów - zamknij oczy i myśl o Anglii))).
To tak w telegraficznym skrócie odpowiedź na mnóstwo pytań. :D
Anna Kocot
 
Posty: 671
Dołączył(a): So gru 11, 2004 7:17 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez arnie » Wt lut 09, 2010 5:45 pm

Mi najbardziej podobał się Yaxchilan-naprawdę niesamowite miejsce,nad brzegiem rzeki,na granicy z gwatemalą,pozbawione infrastruktury turystycznej,w dżungli.Palenque też jest ok ale tam już więcej luda-Chitchen jako miejsce godne zaliczenia tak-ale zdecydowanie z rana i tylko do momentu tej fali która wypłynie w klapkach,ciapkach,bikini z Cancun;).Strój ogólnie bardzo swobodny,lużny.
Pozdr.
arnie
 
Posty: 82
Dołączył(a): So gru 12, 2009 7:07 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez bombajski » Wt lut 09, 2010 11:05 pm

Amused napisał(a):Przeczytałam już tu trochę wątków na temat Meksyku:)


- które ‘ruinas mayas’ najbardziej wam się podobały? Chichzen Itza? Palenque? Uxmal? Coba? ...? Pytam o subiektywną ocenę Widziałam już Tikal w Gwatemali I Copan w Hondurasie – ile ruin będzie mi się chciało oglądać w Meksyku nie wiem…. pewnie okaże się na miejscu:)

subiektywnie: Coba i Palenque


- kursy gotowania? – wiele osób poleca te w Oaxaca – czy ktoś może był na jakimś? Chętnie bym tak spędziła dzień, lub dwa, a jeśli będzie fajnie to nawet trzy:D
osobiście nie byłem, ale spotkałem w Oaxaca Holendrów, którzy od tygodnia chodzili na taki kurs połączony z nauka hiszpańskiego i byli zachwyceni

- Z opisów które czytam Meksyk wygląda na baaaardzo turystyczne państwo – chyba będzie to najbardziej turystyczne miejsce jakie odwiedziłam w ciągu ostatnich kilku lat…. – gdzie jest więc tak spokojniej? Gdzie odpocząć – gdzie można się powłóczyć uliczkami bez celu… Wiem, że wszędzie można, ale pewne miejsca się bardziej do tego nadają niż inne – i tu znowu pytam o subiektywne odczucia forumowiczów:)

znajdziesz takie miejsce bez obaw, zgadzam się z poglądem, że większość turystów spotkasz na Jukatanie

- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?
zdecydowanie zrozumiały

- strój? Turystyczne topy i krótkie spodenki widoczne wszędzie czy są miejsca gdzie lepiej skromnie? Przyzwyczaiłam się, że poza plażami są lepsze t-shirty i coś poza kolana, ale w ubiegłym roku w Nikaragui zakoczyły mnie bardzo skąpe topy i duże dekolty miejscowych kobiet, mimo, że przewodnik książkowy twierdził coś innego więc wolę się spytać na wszelki wypadek:P


- napiwki? są w zwyczaju? i gdzie?
w restauracjach standardowo

- dostęp do internetu? Wi-fi w hostelach i kafejkach? – warto brać małego netbooka czy polegać całkowicie na kafejkach internetowych. Chciałabym, tak jak w ubiegłym roku mieć bloga dla znajomych i przyjaciół i zastanawiam się jak będzie wygodniej.
mnóstwo kafajek, z różnymi prędkościami netu

- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?
jestem zakochany w Mexico City - absolutnie nie można odpuszczać. łapać metro, jeździć i zwiedzać :)

- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?

standardowo polecam Rough Guide'a
bombajski
 
Posty: 7
Dołączył(a): Wt lis 10, 2009 8:39 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez El Lagarto » Śr lut 10, 2010 1:05 am

Amused napisał(a):- hiszpański – jak bardzo różni się od hiszpańskiego z Hiszpanii czy innych krajów?

- czy omijając Mexico City dużo stracę? Chciałabym się tam zjawić dzień, max. dwa przed odlotem. Wielkich miast za bardzo nie lubię, w ubiegłym roku spędziłam 6h włócząc się po Zocalo i jakoś tak mnie to nie zachęciło – za duże tłumy. Ale może warto?

- czy polecacie jakąś ‘literaturę’ do przeczytania przed wyjazdem?


Przedpiścy mają całkowita rację. Hiszpański w Meksyku jest bardziej zrozumiały niż hiszpański w wielu miejscach Hiszpanii. Oczywiście jest trochę słów i wyrażeń typowych dla Meksyku, ale jeśli w innych krajach się dogadałaś, to w Meksyku nie będzie żadnego problemu. W bardziej odizolowanych miejscach pewnie łatwiej porozumieć się w lokalnych językach indiańskich, ale to osobna sprawa :-)

Nie zjechałem całego kraju, ale stolicy bym nie odpuszczał. Jak by nie było największe miasto świata. Pełne hałasu i zanieczyszczeń, miałem dość tego miasta, ale chętnie bym teraz tam wrócił. 2 pełne dni to absolutne minimum na Ciudad de Mexico, chociaż tak naprawdę, to nawet tydzień może być mało.

Z książek polecam klasykę: Tony Halik.
Szukasz spokojnych miejsc to odpoczynku i włóczenia się po uliczkach? Przejrzyj przewodniki i pojedź w miejsca, gdzie zdaniem LP, RG itp. nie ma nic ciekawego albo którym poświęcono tylko dwie linijki. Oczywiście w granicach rozsądku: są w Meksyku miejsca niebezpieczne (np. niektóre miejsca w stolicy, a na północy kraju Ciudad Juarez, ale tam się nie wybierasz)
El Lagarto
 
Posty: 630
Dołączył(a): N gru 10, 2006 11:14 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez zfiesz » Śr lut 17, 2010 9:10 pm

jesienią 2008 zrobiliśmy trzytygodniową trasę, którą w przybliżeniu można uznac podobną. tyle ż zamiast jechać na jukatan, w san cristóbal de las casas "zawróciliśmy" z powrotem a północ...

sugestie, impresje, (nie)mądrości...

skoro jedziesz z df, to może zamiast "ruinas mayas", warto byłoby zobaczyć "ruinas totonacas" albo "ruinas zapotecas"? i tak, na wschód od miasta meksyk masz el tajin - świetnie zachowane, dobrze "podane", całkiem spore i niemal zupełnie bezludne ruiny miasta totonaków. kiedy my je zwiedzaliśmy, w wielkim kompleksie towarzyszyło nam może... z pięć osób. koło oaxaca masz za to monte alban. leży dosłownie na przedmieściach - z centrum jedzie się nie więcej niz pół godziny. a widok ruin i z ruin na miasto w dolinie jest całkiem, całkiem.

jeśli chodzi o ruiny majowskie, to zgadzam się z przedmówcami - palenque jest git, choć turystów tam masa!

oaxaca... co prawda w kursie gotowania udziału nie brałem, ale wiem że takowe tam są. za to prowizoryczny kurs degustowania oaxaqueńskiej kuchni trwał u mnie niemal nieprzerwanie przez dwa dni (niestety tylko tyle czasu miałem na miasto). nie licz na to, że uda ci się samtąd wydostać po jednym dniu!:-)

gdzie się włóczyć... może trochę veracruz? jalapa, orizaba, cordoba? otra vez - oaxaca. san cristobal jest genialne, ale nie wiem czy chcesz zapuszczać się tak daleko na południe.

hiszpański, strój, napiwki, internet... jak w każdym normalnym kraju. jeslichodzi o język, mają tylko trochę więcej wulgaryzmow;-) i trochę naleciałości indiańskich (ale to głównie w przypadku potraw, owoców/warzyw czy nazw miejscowych). strój - byle wygodny.jedynie w kościołach wypada się trochę przykryć, ale to raczej oczywiste. napiwki standardowo na poziomie 10%, ale... zawsze (!!!) żądaj rachunku i sprawdzajczy nie ma jakichś extras i czy opłata za serwis nie zostala już wliczona. kafejki internetowe znajdziesz w kazdej dzuirze.

miasto meksyk.... jeśli tam nie pojedziesz, albo potraktujesz je po macoszemu, do końca życia będziesz żalować!:-) dwa dni to minimum! w tym co najmniej jeden na museo de antropologia.

literatura... poa oczywiście "dobrymi" przewodnikami... nowego i dobrego nie znajdziesz nic. niestety. ale jeśli lubisz archiwalia, gorąco polecam "meksyk - miasto trzech kultur" i "meksykańskie abc". to starocie, ale w sporych fragmentach najlepsze "przewodniki" po kulturze kraju.

p.s. a czy my przypadkiem nie znamy się z kolumbera? jesli tak, zajrzyj do moich meksykańskich relacji. znajdziesz tam trochę, myslę że przydatnych, informacji.
zfiesz
 
Posty: 15
Dołączył(a): N sty 17, 2010 4:59 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Amused » So lut 27, 2010 10:32 pm

Zfieszu - tak znamy się z Kolumbera:)
Relacje poczytam - dzięki - teraz jestem właśnie na etapie czytania i dopiero jak uzupełnię wiedzę będę ewentualnie zadawać pytania:)

skoro jedziesz z df,


zaczynam trasę od miasta Merida i kończę na Meksyku:)

Wszyscy piszecie, że miasto Meksyk warto zobaczyć - więc chyba założę jednak że pobędę tam kilka dni:) Zawsze, jak coś będzie nie tak, można się przecież z niego wydostać, prawda? :)
Amused
 
Posty: 179
Dołączył(a): N lut 04, 2007 9:27 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez beatawwa » N lut 28, 2010 10:54 pm

a co z nurkowaniem? ktos ma jakies sugestie?
beatawwa
 
Posty: 18
Dołączył(a): So sty 02, 2010 9:37 am

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Tissa » Wt mar 09, 2010 1:50 pm

beatawwa napisał(a):a co z nurkowaniem? ktos ma jakies sugestie?

Jeśli nurkowanie to tylko w Akumal / Tulum. To zaraz po australijskiej największa rafa koralowa na świecie. Na brzegu wskakuje sie w płetwy i po 50 metrach już płynie się z żółwiami (to miejsce to również rejo legowy i żerowiska dużych żółwii). Następne 30 metrów od brzegu zaczyna się rafa. Bajka !!
Tissa
 
Posty: 1
Dołączył(a): Wt mar 09, 2010 1:34 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Amused » Pt kwi 23, 2010 5:57 pm

A więc trochę zmian - bo jednak nie jadę sama tylko dołączy się do mojej podróży (przynajmniej na jej część) koleżanka. A wiec, skoro są już dwie osoby to jakiś tam zarys planu trzeba mieć.

Zarys miesięcznego pobytu wygląda tak:

1. Merida
2. wycieczka do Uxmal ( a może jednak nie warto, biorąc pod uwagę, że później będą kolejne 'ruiny'?)
3. wycieczka do Celestun (baaardzo bym chciała porobić zdjęcia flamingom:)
4. Możliwie najwcześniejszy wyjazd do Chichen Itza a potem dalej do Cancun - promów jest sporo więc chciałybyśmy jeszcze tego samego dnia się znaleźć na
Cozumel.
Dzień 5, 6, 7, 8, 9 - pobyt na Cozumel. Kurs nurkowania, który ma robić moja koleżanka ma trwać 4 dni. Ja też będę wtedy nurkować - więcej rozrywki mi nie
trzeba:D. Plus jeden dzień zapasu:)
10,11 + wyjazd z Cozumel i jeszcze zatrzymujemy się gdzieś na lądzie i nurkujemy (lub zwiedzamy) w cenotach - jakiś pomysł gdzie?
12. Przejazd do Palenque
13. Zwiedzanie Palenque i przejazd do San Cristobal de las Casas
14,15, 16 - okolice (jakieś małe wioski?) - z opisów wynika że San C. jest jednym z lepszych miejsc po drodze, żeby pooglądać takie małe okoliczne miejscowości, Canon del Sumidero.
17. - przejazd do Oaxaca
18,19 - kurs gotowania w Oaxaca.

I tu się w zasadzie nasze oczekiwania zaczynają lekko różnić. Tzn. w sumie ja nie mam oczekiwań i chyba wolałabym zdecydować na miejscu. Ona chciałaby pojechać do Acapulco, a potem Ruta 200 do Guadalajary i na koniec CF. Acapulco i Tequilę to chętnie bym zobaczyła, ale wydaje mi się, że to trochę daleko... (tzn. wiem, że to kawał i nie wiem czy by mi się chciało). Nie wiem czy to ma duży sens, bo ja raczej myślałam o czymś w stylu - dodatkowy dzień czy dwa w Oaxaca czy okolicy, może Puebla, może coś jeszcze po drodze.

I jakieś trzy dni na koniec w Mexico City (stamtąd wylot).

Trochę sobie pooglądałam zdjęć. Przeczytałam relacje Zfiesza na Kolumberze (super:) i tak się zastanawiam. I zastanawiać się pewnie będę dalej aż do samego wyjazdu i już w trakcie.

Ale wszelkie uwagi co do planu bardzo mile widziane!!
Amused
 
Posty: 179
Dołączył(a): N lut 04, 2007 9:27 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Mariusz Grabczyński » Wt kwi 27, 2010 5:57 pm

pojechać do Acapulco, a potem Ruta 200 do Guadalajary i na koniec CF. Acapulco i Tequilę to chętnie bym zobaczyła, ale wydaje mi się, że to trochę daleko... (tzn. wiem, że to kawał i nie wiem czy by mi się chciało). Nie wiem czy to ma duży sens, bo ja raczej myślałam o czymś w stylu - dodatkowy dzień czy dwa w Oaxaca czy okolicy, może Puebla, może coś jeszcze po drodze


Z Oaxaca zdecydowanie bliżej będzie do Puerto Escondido. Wprawdzie tam nie byłem, ale wiem że są busy, które jadą kilka h (w Oaxaca wskażą Wam namiary na przewoźnika - jeżdżą z innego miejsca niż główny dworzec). Praktycznie wszystkie osoby, które spotkałem po drodze i które tam były bardzo sobie chwaliły to miejsce, były wręcz zafascynowane.
Co do Acapulco to wiem, jak brzmi ta nazwa dla większości z osób, ale z drugiej strony, podobnie jak o Cancun, nic dobrego nie wyczytałem, ani nie usłyszałem na jego temat. Dużo osób krytykuje te miejscowości - wystarczy trochę poszperać w internecie.
O Puebli pisałem co nieco trochę wcześniej, a co do możliwości odwiedzenia okolic San Cristobal de Las Casas to oprócz wioski San Juan Chamula ("rzut beretem") i kanionu (ktoś mi mówił, że nuda, ale opisy w internecie, aż takie krytyczne nie były) nie przypominam sobie czegoś szczególnego w ofercie lokalnych biur podróży - były jeszcze jakieś jeziora (może przewodnik coś podpowie).
Mój plan był trochę inny, ale co mogę z czystym sumieniem polecić to sąsiadującą z Meksykiem Gwatemalę - warto! Łatwo tam dotrzeć z Meksyku (w sensie dostępności transportu bo sama "przeprawa" może być nieco ekscytująca :P ).

Mariusz
MojeWakacje.net
Mariusz Grabczyński
 
Posty: 61
Dołączył(a): N gru 03, 2006 3:51 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Amused » Wt kwi 27, 2010 7:08 pm

Dzięki:)
Poczytam sobie i pewnie zobaczy się na miejscu.

Właśnie ja się tego boję z tym 'Acapulco' - że takie lekko przereklamowane - oczywiście fajnie zobaczyć na własne oczy czy i jak przereklamowane, ale z drugiej strony to za takimi kurortami nie przepadam więc nie wiem... czy warto tylko dla nazwy:D:D:D

W Gwatemali była w ubiegłym roku:) więc chociaż pewnie chętnie bym wróciła to jednak mimo wszystko wolę oglądać nowe miejsca w Meksyku:)
Amused
 
Posty: 179
Dołączył(a): N lut 04, 2007 9:27 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Mariusz Grabczyński » Wt kwi 27, 2010 8:23 pm

Amused napisał(a):W Gwatemali była w ubiegłym roku:) więc chociaż pewnie chętnie bym wróciła to jednak mimo wszystko wolę oglądać nowe miejsca w Meksyku:)


Faktycznie, pamiętam nawet Twoje zdjęcie w temacie, który sam zakładałem przed wyjazdem :) Zapomniałbym dodać, że fotka wyszła świetnie ;)

Powodzenia!
Mariusz Grabczyński
 
Posty: 61
Dołączył(a): N gru 03, 2006 3:51 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez zfiesz » Pn maja 10, 2010 1:10 am

szczerze mówiąc nie widzę większego sensu w odwiedzaniu acapulco, skoro wcześniej spędzicie kilka dni na jukatanie. gdybyś zastanawiała się acapulco czy jukatan, wtedy, owszem, polecałbym acapulco. ale tak... ja bym sobie darował. trochę ci się rozjeżdża ta trasa:-) a już jazda z acapulco do guadalajary to w ogóle nieporozumienie (sprawdzone na własnej skórze!:-) bo tak: najpierw czeka was długa podróż z meridy (lub okolic) do palenque/san cristobal; później 11.godzinna trasa z san cristobal do oaxaca; i chcesz sobie zafundować kolejne do acapulco (11 godzin) i guadalajary (13 godzin)?

jeśli mogę coś zasugerować... zastanów się czy nie lepiej z oaxaca podjechać do cuernavaca (i przy okazji zajrzeć do xochicalco) a później do taxco (jeden z moich typów na meksykański top: http://kolumber.pl/photos/show/236427)? a zamast tłuc się do guadalajary, która mnie osobiscie strasznie rozczarowała (choc tequila - miasteczko i okoliczne pola agawy: http://kolumber.pl/photos/show/46365 - akurat jest fajna, ale spiłem się tam jak... no bardzo w każdym razie;-), z taxco, przez tolukę i morelię, odwiedzić któreś z miast na ruta de la independencia: guanajuato, san miguel de allende, dolores hidalgo, queretaro? guanajuato jest genialne (http://kolumber.pl/photos/show/42986)! san miguel boskie (http://kolumber.pl/photos/show/15286)!:-) a morelia ciągle do odwiedzenia;-)

wioski indiańskie w okolicy san cristobal... san juan chamula (http://kolumber.pl/photos/show/19395 , http://kolumber.pl/photos/show/19388) jest najpopularniejsze, ale przez to strasznie zadeptane. przy czym tubylcy raczej nie są szczególnie pozytywnie nastawieni do turystów. trochę (ale tylko trochę) mniej znana jest wieś san lorenzo zinacantan - znacznie spokojniejsza i duuuużo przyjemniejsza w odbiorze (http://kolumber.pl/photos/show/19443). do odwiedzenia (ale nie byłem więc się nie wypowiadam) są też san andres larrainzar (gdzie podpisano słynne porozumienie między zapatystami i rządem meksykańskim), sąsiednia santa magdalena, mitontic, san pedro chenalho, czy acteal - miejsce jednej z najpoważniejszych masakr zwolenników zapatystów.

sumidero, nawet jeśli ogląda się je z łódki pełnej niemieckich turystów, jest genialne!:-) (http://kolumber.pl/photos/show/19847)

jeziora, o których pisze mariusz, to parque nacional lagunas (a czasem lagos) de montebello. nie wiem czy można tam dotrzeć transportem publicznym, ale raczej nie sądzę. nie wiem też czy ktoś organizuje tam wyjazdy. my wynajęliśmy auto w san cristobal. 120 kilometrów jechaliśmy grubo ponad trzy godziny, a widoki nie powaliły nas na kolana (http://kolumber.pl/photos/show/19401 , http://kolumber.pl/photos/show/19409).
ale gdybyście się jednak zdecydowały, tuż przed parkiem narodowym znajdują się mało znane ruiny majowskie w chinkultic. my niestety ogladaliśmy je tylko przez siatkę:-( (http://kolumber.pl/photos/show/19399)
zfiesz
 
Posty: 15
Dołączył(a): N sty 17, 2010 4:59 pm

Re: Meksyk - kilka pytań ogólnych

Postprzez Amused » Pn maja 10, 2010 6:03 am

No więc właśnie ja się w sumie z tobą zgadzam:) - jeśli chodzi o odległości i o przejazdy.
Z tym, że my do Palenque będziemy jechać 'jakoś' z okolicy Cozumel, ale w sumie to też daleko....
Zawsze mówię, że może jeszcze wrócę i zobaczę to czego mi się nie uda zobaczyć od razu. Tak w ubiegłym roku mówiłam, nie chcąc zatrzymać się w Meksyku dłużej niż 1 dzień. Co prawda wtedy myślałam, że to 'kiedyś' będzie za kilka lat, ale jak widać, nigdy nie wiadomo...

Najwyżej się rozstaniemy w Oaxaca i każdy zwiedzi to na co ma ochotę.
Chociaż i tak pewnie zobaczę na miejscu - nie trzeba się nastawiać, zawsze można zmienić plany.
Najchętniej to bym się zatrzymała w jakimś miejscu na 'parę' dni dłużej - Oaxaca byłaby idealna, ale nie planuję, bo nie wiem jak bardzo mi się spodoba:D

Twoje propozycje brzmią nieźle - do rozważenia.
Zdjęcia obejrzałam, a potem jeszcze sobie o nich poczytam.
Amused
 
Posty: 179
Dołączył(a): N lut 04, 2007 9:27 pm
Lokalizacja: Poznań

Następna strona

Powrót do Ameryka Środkowa i Południowa

Travelbit on Facebook