Nie zauważyłam, by ktoś poruszał ten temat, generalnie stanowi on tabu.
Czy zdarzyło się Wam miewac przygody miłosne podczas podróżowania autostopem? Mam na myśli zarówno te przyjemne, nieprzymuszone oraz te niechciane, tak jak przymuszenia, szantaż, gwałt, " zły dotyk" ?
Z racji tego, że jestem dziewczyną, spotykałam się z niemoralnymi ofertami niejednokrotnie. Na stopa ubieram się w przysłowiony 'worek do ziemniaków', ale jednak sam fakt mojej płci czasem staje się niewygodny. Po takich ekscesach aż się odechciewa łapać.
Dzisiaj jakiś 70latek (śmiech na sali, można powiedzieć) wymuszał na mnie danie buziaka za podwiezienie. Grzecznie odmówiłam. Złapał za kolano. Odepchnęłam rękę. Złapał za udo - wysiadłam natychmiast, bo akurat się zatrzymał. I jeszcze bezczelnie: "Dlaczego nie chcesz zgrzeszyć? Co to takiego złego?". Sorry za wyrażenie, co stary wstrętny grzyb!!!
Jakie Wy macie przygody?
