Czyli jednak nie tak trudno o towarzystwo

Tak sobie jednak mysle, ze wspolny kierunek to nie wszystko. Zeby sie wyprawa udala to trzeba miec podobne oczekiwania - co do sposobu spedzania czasu, samego podrozowania czy ksoztow. Osobiscie nie lubie marnowac ani czasu ani pieniedzy, dlatego takie wyjazdy spedzam bardzo aktywnie (oczywiscie bez zarzynania sie, bo to przeciez wakacje

), ale np. lezenie na plazy czy spanie do poludnia (chyba, ze po calonocnej fiescie) to nie dla mnie.
Oprocz zabytkow interesuja mnie ludzie, przyroda i kultura, tzn. zwykle, oprocz zwiedzania, wybieram miejsca i terminy, gdzie odbywa sie jakas lokalne swieto, festiwal, karnawal. Lubie tez pomaszerowac nawet 2-3 godizny do pieknego miejsca lub udac sie w gory, jesli sa takie atrakcje na miejscu.
Jazda lokalnym transportem lub stopem to dla mnie tez dodatkowa atrakcja - zalezy wszystko od miejsca, odleglosci i czasu, ale raczej takie podrozwanie wole. Spanie tanie i najlepiej blisko ludzi - najlepiej kwatera lub nawet skromna chata w wiosce niz hotel.
A kierunek? Zalezy od tego, co powyzej - czyli kosztow i terminow lokalnych imprez.
Chcialabym sie dowiedziec, co Was w Ameryce Lacinskiej interesuje, jak lubicie spedzac takie wakacje i jakie kraje najchetniej byscie odwiedzili? I dlaczego te a nie inne?
I jeszcze jedno: ktos mowi po hiszpansku?