Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Moderator: #Moderatorzy

Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez mikolaj41 » N lut 07, 2010 4:20 pm

Ukradziono mi wypozyczony skuter w Tajlandii.
Przebywam w tej chwili (luty 2010) w Chiang Mai gdzie uczeszczam do szkoly masazu tajskiego, do kwietnia.
W sobote w Swieto/Festiwal Kwiatow skradziono mi z ulicy skuter ktory wypozyczylem godzine wczesniej.
Bylem juz z kobieta z wypozyczalni na Policji ale wszelkie rozmowy byly po tajsku wiec nie wiele zrozumialem co sie dzieje.
Na wyjscie kobieta lamana angielszyzna powiedziala mi ze " da mi dobra cene za ten skradziony skuter"
Nie wiem co mam o tym myslec.
Czy ktos z was mial podobny przypadek albo slyszal o nim i zna zakonczenie sprawy. Moze podzielic sie ze mna ta historia?

prosze o kontakt
mikolaj41
 
Posty: 8
Dołączył(a): N lut 07, 2010 3:59 pm

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez makensis » N lut 07, 2010 5:45 pm

Jak nie dałeś im paszportu to się dogadacie($), ale niestety większość pojazdów wynajmują bez jakiegokolwiek ubezpieczenia stąd tak niska cena za pożyczenie. Generalnie to trochę dziwne, że chcieli sprawę załatwić przez policję.
Indie - Nepal - Chiny - Wietnam , małe co nie co dla tygrysków: Kolumbia & Wenezuela :P
makensis
 
Posty: 139
Dołączył(a): So gru 13, 2008 1:07 pm

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez Aetius » N lut 07, 2010 6:12 pm

jak ja byłem to w niektórych miejscach podawali ceny za zniszczony albo ukradziony motor i generalnie oscylowało to wokół 50 000 THB czyli tyle co nową Hondę Air Blade z salonu bo się orientowałem.

ja osobiście się nie słyszałem tam żeby komuś ukradli motor a mi się nawet zdarzyło na Koh Dtao zostawić skuter przed sklepem z kluczykami w środku i Bogu dziękuję ze nic się nie stało.

ciekawy jestem czy np tego motoru twojego nie podprowadził ktoś na zlecenie wynajmującego żeby w ten sposób wyłudzić trochę kasy tym bardziej ze zaproponowała ci "dobrą cenę" (a propos jaka jest ta dobra cena?)


nie chcę spekulować bo miejmy nadzieję tak nie jest ale takie skojarzenie mi się pierwsze narzuciło
pozdrawiam i powodzenia
http://www.aetius.geoblog.pl

"Jeśli raz posmakowałeś latania, będziesz już zawsze chodził z oczami utkwionymi w niebo; bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić" - Leonardo Da Vinci

Obrazek

Obrazek
Aetius
 
Posty: 424
Dołączył(a): Śr wrz 24, 2008 11:45 am

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez ptuch » N lut 07, 2010 6:35 pm

Szok normalnie, nie słyszałem o takim przypadku...

Faktycznie nasuwa mi się to, co Aetiusowi: jeśli skuter ktoś ściąga z ulicy w godzinę po wynajęciu, to na kilometr cuchnie to próbą wyłudzenia kasy...Czy w Tajlandii, czy na Krecie...
Lokalna policja zawsze pójdzie na rękę lokalsom, tajska policja słynie z korupcji i tendencji do umywania rąk...

W sumie co z tego, że nawet wiesz, że jesteś naciągany, sytuacja jest bardzo trudna...
Jedna , szybka opcja to dogadanie się i danie jakiejś kasy wypożyczalni, niestety.
Sam zwróciłbym się jednak najpierw z prośbą o pomoc do administracji szkoły w której pracujesz: z pewnością znają oni lokalne relacje.
Inną opcją, chyba gorszą, w tak turystycznym miejscu jak Chiang Mai jest policja turystyczna. Mówią po angielsku,są mniej skorumpowani i zachowują pewne pozory i standardy. A jeśli to naciąganie, to protokół kradzieży utrudni później cudowne odnalezienie skutera za miesiąc w krzakach za miastem i triumfalny powrót do wypożyczalni. Poza tym, to jeszcze jedna instancja do posmarowania.
Myślę, że im więcej dymu zrobisz, tym większa szansa że skuter cudownie się odnajdzie...może jakieś znaleźne dla zachowania twarzy złodzieja, który skuter przyprowadzi...nie wiem.
Zacząłbym od pogadania z Tajami w szkole.

Tajska policja lokalna w ogóle by mi nie przyszła do głowy, szczerze mówiąc, i nie przywiązywałbym wagi do tej wizyty u nich...dym i lustra dla białasa, wydaje mi się...
ptuch
 
Posty: 412
Dołączył(a): Cz paź 23, 2008 7:33 pm
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez ptuch » N lut 07, 2010 6:37 pm

I trzymam kciuki za cudowne odnalezienie.

Proszę, daj znać, jak sprawa przebiegła - myślę że takie coś mogło spotkać każdego z nas...
ptuch
 
Posty: 412
Dołączył(a): Cz paź 23, 2008 7:33 pm
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez mmd1405 » N lut 07, 2010 6:43 pm

Postaraj sie skontaktowac z ambasada, badz polskim konsulatem, spytaj sie ich o rade i opinie.Od tego sa. Po przeczytaniu kilku ksiazek na temat tajskiej policji, nie ufala bym im. Jak dla mnie to jest przekret ze strony osoby ktora ci wypozyczala skuter.Obys nie dawal paszportu, chyba ze to juz uczyniles i nie daj sie zastraszyc.
Powodzenia
mmd1405
 
Posty: 947
Dołączył(a): So lis 12, 2005 1:59 am
Lokalizacja: Frankenmuth

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez tripper26 » Pn lut 08, 2010 2:00 am

no to pech....
masz jakies zdjecia tego skutera, numer rejestracji td. ?
wez kogos kto mowi po angielsku i po tajsku, zaplac komus z policji 3000 bt za pomoc w odnalezieniu....jesli nie zostali juz wczesniej skorumpowani...

zalezy jaki skuter...ale mysle ze jako odszkodowanie ponizej tysiaca usd ciezko bedzie zejsc...jesli nie dales paszportu sytuacja nie jest calkiem zla, wiej i dlugo nie wracaj jesli szkoda ci tysiaca usd ;-)
pzdr
tripper26
 
Posty: 108
Dołączył(a): Pn paź 26, 2009 6:33 pm

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez marcopolo » Pn lut 08, 2010 7:20 am

mikolaj41 napisał(a): Na wyjscie kobieta lamana angielszyzna powiedziala mi ze " da mi dobra cene za ten skradziony skuter"


a nie miales na kwitku napisane jaka jest max kwota w przypadku zniszczenia lub kradziezy skutera? Nie wiem jak w Tjalandii, bo nie wypozyczalem ale np w Indonezji to powszechna praktyka. Najczesciej suma ta wynosila 250 USD za stary skuter i 500 USD za w miare nowy model. Moim zdaniem powinenes z jakims lokalesem porozmawiac i dowiedziec sie mniej więcej jaki jest koszt uzywanego skutera i przystapic do ostrych negocjacji. jesli nie oddales paszportu w zastaw to masz szanse. Nie probowalbym na twoim miejscu zwijac zagli. roznie mogloby sie to skonczyc jakby cie gdzies dorwali. Jesli bedziesz jeszcze na miejscu koniecznie sprawdz po paru dniach czy czasami skuter jakims cudem nie pojawil sie znowu w wypozyczalni. daj znac jak sprawa sie skonczyla.
marcopolo
marcopolo
 
Posty: 204
Dołączył(a): Pt sie 22, 2008 5:30 am

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez mikolaj41 » Pn lut 08, 2010 3:52 pm

Wlasnie wrocilem z Policji. To troche ja nakrencilem aby isc na Policje .(myslalem ze tak trzeba). to byl blad gdyz nie wiedzialem o Policji Turystycznej.
Bylem tam ze znajoma Tajlandka. Jestem pewny na 90% ze padlem ofiara takiej nie uczciwej firmy.
Kobieta z wypozyczlni zazyczyla sobie (mowiac ze to dobra cena) 60,000 bath to jest 1320euro (= 5266 zlotych)
Sorry nie stac mnie na to.
Moja znajoma Tajka umowila sie na jutro na spotkanie z tym oficerem (umowila sie telefonicznie) aby dac mu Lapowke aby zgubil moje papiery. A ja potem mam zmienic miejsce zamieszkania. I sprawa ma ucichnac.
Tajowie i mieszkajacy tu na stale Australiczyk i Niemiec mowia za to normalna procedura w Tajlandi. Ja osobiscie nie wiem jak poprawnie postapic.

Oficer mowil ze domysla sie ze ta firma probuje mnie oszukac ale jak pojawila sie pani z wypozyczalni rozmowa toczyla sie juz tylko po tajsku. Wczesniejsza rozmowa wyglonadla jak za starej komuny rozmowa z milicjantem. Brrrrrrr.....
Zobaczymu czy sie uda ... i mam nadzieje ze nie padam znowu ofiara pomyslow tajskich anarchistow.

Rozmawialem z ambasada polska i pani z ambasady radzila mi zaplacic ... na co wszyscy znajomi Tajowie stwierdzili ze moge tak zrobic ale tym wspomagam miejscowa mafie. Wola oni korupcje jak mafie - jest tansza.

Jutro opisze jak sie sprawa skonczyla i ile wziol - jesli nic nie napisze to znaczy ze siedze w arescie i mam ciezkie chwile albo zalatwila mnie Chiang Mai'ska mafia skuterowa.

ps.W kolejce do biura oficera na policji byl jeszcze, jeden Anglik i jeden Francuz. Mieli oni taka sama historie jak ja. Anglik zaplacil 70,000bath a Francuj po ciezkich negocjacjach stanol na 10,000bath.
Anglik byl z jakimis Tajlandczykami, mysle ze to byli ludzie ktorzy wypozyczyli mu skuter. Robili wszystko aby ze mna nie porozmawial.

Wyglada na to ze w Tajlandi zaczyna byc to biznes z wypozyczeniem i kradzieza skutera a turysta to krowa dojna. co sie z tym krajem dzieje to bylo takie mile miejsce?
mikolaj41
 
Posty: 8
Dołączył(a): N lut 07, 2010 3:59 pm

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez Aetius » Pn lut 08, 2010 5:14 pm

o żesz ja pierdziu.... to sprawa się rzeczywiście nakręciła ostro.
jaki model tego skutera był? bo jeśli nie nówka najnowszego modelu to cena którą ci podala babka to lipa na kilometr. zresztą z tego co piszesz to wychodzi jak na dłoni że to wszystko grubymi nicmi szyte :(

Ambasada nie moze ci powiedziec nic ponad to zebys zaplacil bo wszystko inne jest niezgodne z "prawem" ale wiadomo jak to wszystk wygląda na miejscu. myślę ze ta twoja znajoma wymyśliłą najlepsze wyjscie z lapowką dla oficera i zmianą zamieszkania. jesli masz paszport w reku to lepiej nie wykombinujesz. a motocykl pewnie się znajdzie za tydzien lub dwa.

napisz koniecznie jak sprawa przebiega. ten temat mimo tak trudnej Twojej sytuacji ktorej bardzo ci wspolczuje i nie zazdroszcze ma wybitny walor edukacyjny dla tych ktorzy sie wybieraja w te rejony.
pozdrawiam zyczac powodznia
http://www.aetius.geoblog.pl

"Jeśli raz posmakowałeś latania, będziesz już zawsze chodził z oczami utkwionymi w niebo; bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić" - Leonardo Da Vinci

Obrazek

Obrazek
Aetius
 
Posty: 424
Dołączył(a): Śr wrz 24, 2008 11:45 am

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez ptuch » Wt lut 09, 2010 8:52 am

A następnym razem jadę do Tajlandii z jakąś bodaj linką rowerową...
ptuch
 
Posty: 412
Dołączył(a): Cz paź 23, 2008 7:33 pm
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez mikolaj41 » Wt lut 09, 2010 3:27 pm

A wiec bylem poraz kolejny na komisariacie Policji na starym miescie w Chang Mai.
dalem Lapowke wysokosci 2000 bath w kopercie ( jak w PRL jesli ktos to pamieta).
Po wzieciu koperty oficer powiedzial ze teraz przyloza sie dobrze do szukania tego skradzionego skutera. Policja ma na to trzy miesiace. :)
Czyli ja mam tez spokuj na trzy miesace !!!!
Powiedzial ze cena za taki skuter to gora 30,000 bath ale ze kobieta z wypozyczalni powinna sie tez zadowolic 10,000 bath. Ona tez zrobila duzo blendow i powinna wziac czesc odpowiedzialnosci na siebie.

Nic bym nie zrobil bez najomych Tajow ktorzy mi bardzo pomogli w tlumaczeniu i wytumaczeniu Tajlandzkiej rzeczywistosci.
W podsunieciu pomyslu z Lapowka, w sposobie rozmowy z kobieta z wypozyczalni. Bez nich pewnie bym przepadl w arescie na komisariacie.
Czuje niesmak jak potraktowala mnie ambasada polska w Bangkoku praktycznie rady z ambasady (jesli regulke ktora uslyszalem mozna nazwac rada) pchaly mnie w ramiona oszustow. Rozumie ze maja oni duzo pracy ale (do diabla!) oni maja pieniadze z naszych podatkow, a my placimy by dla nas pracowali, a nie nas olewali ... bo to juz jest zlodziejstwo.

Oszusci nie maja do mnie juz takiego latwego dostempu bo nie oficjalnie zniklo z moich akt pare papierow (mam je u siebie :) )
Po jutrze znajomi tajowie maja mnie skontaktowac z prawnikiem i pomoc dogadac sie z ludzmi z wypozyczalni.

Za jakis czas opisze dalszy ciag wydazen bo wyglada na to ze tu sie zaczelo takie oszukiwanie turystow. Pewnie moja historia moze zaoszczedzic komus wiele klopotow.
mikolaj41
 
Posty: 8
Dołączył(a): N lut 07, 2010 3:59 pm

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez tripper26 » Śr lut 10, 2010 3:49 am

podaj nazwe wypozyczalni jesli jestes pewien,ze to ich sprawka.....
tripper26
 
Posty: 108
Dołączył(a): Pn paź 26, 2009 6:33 pm

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez ptuch » Śr lut 10, 2010 12:13 pm

WRACAM DO MERITUM SPRAWY.

Michał,
Także dołączam się z prośbą o informację, jak wyglądała procedura wypożyczenia - bo że nie dawałeś paszportu, to już się zorientowałem. Ciekawe, czy odbiegała jakkolwiek od "normalnej" procedury.
Oczywiste jest, że ktoś za Tobą pojechał i że go nie widziałeś. Ale możesz powiedzieć, czy skuter zostawiłeś na ludnej ulicy czy na uboczu itp? Nie ukrywam, że często jeżdżę po Azji na dwóch kółkach i chciałbym uniknąć Twojej przygody...

Co do ostatnich postów kłócących się trochę o pietruszkę Koleżanek i Kolegów, polecałbym wstrzemięźliwość w opiniach i także lekturę wspomnianego "Bangkok 8" na początek...

I zejdźcie z polskiej ambasady. Czego się spodziewaliście? Interwencji GROMu? A może odpowiedzi na automatycznej sekretarce:
"Tu polska ambasada, Wasz reprezentant prawny za granicą. W razie kłopotów z naciągaczami polecamy Państwu korumpowanie miejscowej policji lub odbieranie zagarniętych Wam przedmiotów siłą, robienie w razie konieczności maksimum rozgłosu i wrzasku, czego te azjatyckie brudasy nie lubią. Radzimy także unikać spotkań z oficjelami i urzędnikami tajskimi, bo większość z nich to łapówkarze, aferzyści popodwieszani w iście azjatycką siatkę układów i wzajemnych zależności. Kontakt taki może Wam tylko zaszkodzić, jeśli nie znacie panujących w nim reguł. Szczególnie dotyczy to obszaru zwanego tu dowcipnie >>wymiarem sprawiedliwości<<"

No bez żartów.
ptuch
 
Posty: 412
Dołączył(a): Cz paź 23, 2008 7:33 pm
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Re: Tajlandia-kradziesz wypoz.skutera-ktos mial podobne klopot?

Postprzez Aetius » Śr lut 10, 2010 3:08 pm

zgadzam się że ambasada nie mogła doradzić nic ponadto co widnieje w tajskim prawie. inaczej byłby skandal i lipa jakby to do kogoś doszło.
http://www.aetius.geoblog.pl

"Jeśli raz posmakowałeś latania, będziesz już zawsze chodził z oczami utkwionymi w niebo; bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić" - Leonardo Da Vinci

Obrazek

Obrazek
Aetius
 
Posty: 424
Dołączył(a): Śr wrz 24, 2008 11:45 am

Następna strona

Powrót do Azja

Travelbit on Facebook